[3] Paweł, 38, dolnośląskie

  1. Pierwszy mail

Dostajesz maila od kobiety, która mieszka 1000 km stąd. Jak reagujesz?

Zależy od treści maila. Zdarzało mi się wcześniej mieć „korespondencyjnych przyjaciół”. Z tym, że skoro jesteśmy tu w kontekście randkowania, to napiszę, że wszelkie elektroniczne komunikatory traktuję jako kanał komunikacji. Najczęściej by umówić się na spotkanie, a 1000 km nie daje możliwości spotkania. Więc trochę szkoda zachodu na pisanie dla pisania, skoro nie będzie z tego prawdziwej znajomości.

  1. Drugi mail

Kobieta pisze, że jest katoliczką i że zaprasza cię na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy. Co odpowiadasz?

Jeśli tylko będzie to pielgrzymka katolicka, z pątniczym charakterem jak Pan Bóg przykazał, a nie rozemocjonowana wycieczka dla zabawy, bo taka moda, to idę rozchodzić buty.

  1. Trzeci mail

Czytasz, że chciałaby się z Tobą spotkać, ale nie chce na razie pokazywać swojego zdjęcia. Co robisz?

Z jednej strony red flag czy to nie scam, bo anonimowo to każdy może się podszywać. Z drugiej, poproszenie o zdjęcie nic nie da bo można wysłać fałszywe. Myślę, że skoro ze sobą piszemy i myślimy o spotkaniu, to znajomość jest już na takim etapie, że się już jakoś „zweryfikowaliśmy”, rozmawialiśmy na wideo etc.

  1. Czwarty mail

Ta kobieta uwielbia zagadki. Pyta Cię o wykształcenie, ale nie chce nazwy szkoły czy kierunku. Chce wiedzieć, czy jesteś zadowolony ze szkoły (studiów), które wybrałeś. A jeśli nie jesteś, to czy masz jakiś plan, żeby to zmienić.

W trakcie studiów byłem zadowolony, bo uczyłem się tego co mnie ciekawi. Po czasie obecnie nie jestem zadowolony z tego jaką uczelnie skończyłem, bo to była głównie strata czasu. Ale nie znam żadnej alternatywy, która by uczyła czegoś praktycznego. Dlatego już to zmieniłem. Dwa lata po studiach postanowiłem nauczyć się nowego zawodu. Wyższe wykształcenie pomogło tylko tyle, że mogłem zapisać się na dwusemestralną podyplomówkę oraz był to wymóg do przystępowania do państwowych egzaminów. Po 5 latach praktyki zawodowej i zakuwania obecnie mam już samodzielne uprawnienia do wykonywania zawodu.

  1. Piąty mail

Dostajesz w nim pytanie o książkę albo film, który dosłownie „rozwalił Ci mózg”, bo zmienił Twoje spojrzenie na świat.

Czy zmienił to może niekoniecznie. Ale jeśli chodzi o mocne filmy, które wywarły wrażenie to były takie jak „Kupiliśmy Zoo”, „Nietykalni”, filmy pokazujące mężczyzn borykających się z trudami życia i ze szczęśliwym zakończeniem, że się da.

Mocno we mnie siedzą też polskie filmy z lat 90, ale tak bardziej popkulturowo, nawiązywanie do cytatów… Sentymenty powodują, że dobrze się pamięta i chętnie wraca do rzeczy z „młodości”.

  1. Szósty mail

W tym mailu kobieta pyta Cię o pracę. Ale nie chce wiedzieć, co konkretnie robisz. Chce wiedzieć, jak to, co robisz, zmienia życie innych ludzi. Co dobrego dzieje się dzięki Twojej pracy.

Jak to robię? Przy biurku, pisząc, albo rozkminiając „co autor miał na myśli” i tłumacząc bełkot na zdania zrozumiałe dla przeciętnego człowieka. Jak to zmienia życie innych ludzi? Niestety, mocno pośrednio i nie mogę zobaczyć wyraźnie efektów mojej pracy. Ale mam świadomość, że moja praca pomaga innym ludziom zarabiać pieniądze z bardziej spokojną głową, bez obawy czy pójdą siedzieć albo stracą wiele pieniędzy. Co w tym dobrego? A no to, że ludzka kreatywność powoduje, że ludzie stają się przedsiębiorcami, bo wymyślili sposób jak pomagać innym, dostarczyć czegoś co potrzebują, albo odciążyć w czymś uciążliwym. Więc warto, by firmy nie upadały, bo nie będzie komu robić fajnych rzeczy dla klientów.

  1. Siódmy mail

Otwierasz następnego maila, a tam kolejne ciekawe pytanie. Gdybyś miał wciągnąć w swoje hobby (pasję) Twojego przyszłego syna, to od czego byś zaczął?

Od puszczenia muzyki i zatańczenia z żoną.

  1. Ósmy mail

W ostatnim mailu padają pytania o konkrety. Co potrafisz naprawić? Co potrafisz ugotować? Z jakiej rzeczy, którą zrobiłeś własnoręcznie, jesteś najbardziej dumny?

Kurcze, trudno tak przypomnieć sobie, gdy nie jest się „zawodowym naprawiaczem”, bo jeśli jest to coś co umiem naprawić, to po prostu to naprawiam i nie myślę o tym 😀

Ojciec nauczył mnie trochę hydrauliki, co może raczej nie bać się kluczy i rur, więc umiem odetkać umywalkę, zlew czy odpływ prysznica. Umiem powiesić półkę, założyć gniazdko, zrobić z kabla przedłużacz. Drażnią mnie chyboczące się meble, więc jak jakiś zauważę to też poprawiam. Drzwi jak skrzypią to się psiknie WD40 w zawiasy…

Ugotować umiem wodę na herbatę 😛 Makaron, ryż i inne takie, a bardziej poważnie, to całe danie z De volaille, z obfitą lekką sałatką, jakieś dobrze doprawione mielone pulpeciki.

Niedawno namalowałem obraz, a jako że nigdy nie malowałem to rzeczywiście, jestem dumny 🙂 Ale coś z czego będę najbardziej dumny to myślę, że dopiero przede mną.

  1. Pierwsze spotkanie

(1) Idziesz na pierwszą randkę. Docierasz na miejsce spotkania. Okazuje się, że zapomniałeś portfela. W kieszeni masz tylko 100 złotych. Musisz wykazać się pomysłowością. Co robisz? Gdzie ją zabierasz? Czym sprawiasz jej radość, mając tylko 100 złotych?

Na kwiatka na pewno starczy.

(2) Tego samego dnia, wieczorem, idziecie do niezwykłego kina. Można tam obejrzeć każdy film, jaki kiedykolwiek powstał. Kobieta mówi tak: „zabierz mnie na taki film, którego bohater jest najbardziej podobny do ciebie”. Jaki film wybierasz?

Chciałbym, żeby to był Batman. Superbohater bez „superumiejętności” a mimo to zaradny by stanąć na wysokości zadania.

Myślę, że po części pierwsze filmy z kapitanem Ameryką, ale do sceny gdy go napompowali w superbohatera. Potem fabuła to już tylko hollywood i nic nie ma ze mną wspólnego. Natomiast pierwsze sceny, gdy testują kadetów pod kątem siły charakteru, poświęcenia, gdy bohater stawia się oprychom większym od siebie, mimo że dostanie lanie – to do mnie całkiem podobne.

Trochę „piękny umysł”. Zdarza mi się tak zafiksować w rozmyślaniu nad naukowymi zagadkami wszechświata, że zapominam o bożym świecie.

  1. Drugie spotkanie

Na kolejnym spotkaniu idziecie do firmy, która pozwala klientom przenieść się w czasie, do przeszłości. Postanawiasz zabrać swoją przyszłą żonę do jednej chwili, którą uważasz za najlepszą w swoim życiu. Masz taki moment, w którym czułeś się naprawdę szczęśliwy?

Z tą przeszłością to trochę niekomfortowo, bo najlepsze chwile w moim życiu to będzie ślub i narodziny dziecka.

Więc, jeśli koniecznie musi to być przeszłość, to przez analogię, chwila gdy dowiedziałem, że urodził się mój młodszy brat.

Plus, najlepsze co mi się w życiu zdarzyło, to Chrzest Święty.

  1. Trzecie spotkanie

Na tym spotkaniu pada pytanie o liczbę dzieci. Dowiadujesz się, że marzeniem Twojej przyszłej żony jest piątka dzieci. Co odpowiadasz?

Siedem. A nawet siedemdziesiąt siedem.

  1. Czwarte spotkanie

Tym razem rozmawiacie o planach na przyszłość. Czy potrafisz powiedzieć, co chciałbyś zrobić jutro, za rok i za 10 lat?

Tak

  1. Piąte spotkanie

Masz do przekazania niezwykłą wiadomość. Mówisz, że wziąłeś udział w teleturnieju i wygrałeś milion złotych. Opowiadasz, co chcesz zrobić z tymi pieniędzmi.

Spłacić hipotekę a resztę zainwestować w prowadzony obecnie plan inwestycyjny.

  1. Wizyta u teściów

Twój przyszły teść to niezły żartowniś. Przy obiedzie zadaje dziwne pytanie: co z tego, co masz dziś, chciałbyś zapisać swojej żonie? Dodaje, że może to być również coś niematerialnego. Co odpowiadasz?

Miłość, miłość, miłość, oraz gorliwość o zbawienie dusz.

  1. Oświadczyny

Okazało się, że musiałeś wydać prawie wszystkie pieniądze na coś bardzo ważnego, więc nie masz pierścionka. Co gorsza, nie możesz już przełożyć spotkania, na którym miałeś zadać najważniejsze pytanie. Co robisz?

Na „coś bardzo ważnego” to mam przewidziany osobny budżet awaryjny, więc nie dopuszczam do takich sytuacji, by nagły, awaryjny wydatek spowodował brak pieniędzy na ważne rzeczy.

  1. Ślub

Znowu masz pecha. Samochód, którym mieliście jechać do ślubu, jadąc po ciebie, przebija dwie opony. Do ceremonii zostało 30 minut. Co robisz?

Dzwonię po kogoś innego. Ostatecznie można zamówić Bolta.

  1. Pierwsze dziecko

Wyobraź sobie, że możesz przekazać synowi / córce jedną swoją cechę. Co chciałbyś, żeby dziecko odziedziczyło po Tobie?

Nie daj sobie wmówić, że nie warto się tym interesować. Nie zgadzaj się, by być taki jak wszyscy. I nigdy się nie poddawaj.

  1. Pierwsze problemy

Dowiadujesz się podczas badania USG, że wasze dziecko będzie miało tylko jedną dłoń. Co mówisz żonie?

Kochanie, nasze dziecko będzie wyjątkowe. Zrobimy z niego Robocopa.

  1. Kolejne problemy

Nadchodzi dzień, którego się obawiałeś. Już nigdy nie będziesz mógł robić tego, co robiłeś do tej pory. Cała kariera idzie w piach. Jakie umiejętności, zdolności wykorzystujesz, żeby zacząć wszystko od nowa?

Umiejętność uczenia się. Raz już zmieniłem zawód. Kolejny nie będzie stanowił problemu.

  1. Rok po ślubie

Po urodzeniu pierwszego dziecka okazuje się, że Twoja żona zaczyna tyć. Już nigdy nie wróci do poprzedniej wagi. Co jej mówisz, żeby podnieść ją na duchu?

Skoro w kontekście jest urodzenie dziecka, rozumiem, że chodzi o sytuacje, której kobiety się obawiają, że przez ciążę, poród, jakieś zmiany hormonalne, stracą urodę. Więc w takim kontekście moja reakcja:

„To przeze mnie. Dziękuję za twoje poświęcenie”.

  1. Dwa lata po ślubie

Z okazji drugiej rocznicy ślubu żona chce pomóc Ci spełnić Twoje największe marzenie biznesowe (albo podróżnicze). Co nim jest i jak mogłaby Cię wesprzeć w jego realizacji?

Biznesowe? To może spotkanie z jakąś ciekawą osobą, którą cenię. Roman Kluska, Grzegorz Brona, Rafał Brzoska.

Podróżnicze to lot śmigłowcem. Chciałbym kiedyś przelecieć się śmigłowcem.

  1. Pięć lat po ślubie

(1) Na piątą rocznicę ślubu postanawiasz zabrać swoją żonę na randkę. Gdzie idziecie?

Gdzieś gdzie nam się bardzo podoba celebrować życie. Wyobrażam sobie, że może to być natura, gdzie będziemy sami, no ale obecnie to tylko gdybanie i moje odczucia, żona może mieć inne i inny temperament, więc równie dobrze może być to zatłoczona turystycznie stolica europejskiego kraju bez chwili spokoju. Po pięciu latach to raczej będziemy mieli takie miejsce do którego chcemy wracać.

(2) Tuż przed wyjściem żona zerka do lustra i zauważa pierwszy siwy włos. Jest załamana. Jak na to reagujesz?

No nareszcie! Ja cię zaślubiłem do końca życia. Nie mogę się doczekać twoich zmarszek, garba i plam starczych.

  1. Dziesięć lat po ślubie

Jesteś ze swoją żoną już 10 lat. Jest zwyczajny wtorek. Po czym można poznać, że nadal ją kochasz?

Leż. Ja zajmę się dziećmi.

  1. Piętnaście lat po ślubie

(1) Przyłapujesz swoje 12-letnie dziecko na paleniu papierosów (lub na innym nałogu). Co robisz?

Chodź, opowiem ci jak zmarnowałem sobie 20 lat życia.

(2) Dochodzi do Ciebie, że praca wciągnęła Cię na tyle, że zbyt mało czasu poświęciłeś swoim dzieciom. Co robisz, żeby to naprawić?

Skoro jesteśmy w kontekście 15 lat po ślubie, zakładam, że praca jest już na tyle rozwinięta, że finansowo mogę pozwolić sobie na krótsze pracowanie. Plus ustalenie „grafiku” konkretnych dni i godzin które poświęcam dzieciom i jest to obietnica, dane słowo, że to czas tylko dla nich.

  1. Dwadzieścia lat po ślubie

Wyobraź sobie Twój idealny dzień. Czego w nim nie ma? Czy jest w nim żona?

Mam nadzieję, że jest. W sumie, to musi być, jeśli ma być idealny. A czego nie ma? Dzwoniących telefonów.

  1. Trzydzieści lat po ślubie

Przypadkiem zaglądasz do maili sprzed 30 lat. Czytasz wszystko, o czym pisałeś ze swoją żoną. Wniosek jest bolesny: na jej widok serce już nie bije Ci tak jak dawniej. Co robisz, żeby to naprawić?

Niezbyt rozumiem. To oczywiste, że serce nie będzie „biło jak dawniej” bo na początku działają silne emocje. Na szczęście miłość to nie emocje i uczucia, bo uczucia są chwilowe, przychodzą i odchodzą.

Natomiast jeśli chodzi o naprawianie relacji, jeśli wdarłaby się jakaś obojętność, zniechęcenie, to na pewno pomaga przypomnienie sobie dlaczego w ogóle zdecydowałem się ją poślubić, co czyni ją wyjątkową. To nie znika, może być jedynie zagłuszone przez codzienność.

  1. Pierwsze odejścia

Jest rok 2046. Dowiadujesz się, że twoi teściowie, którzy są w podeszłym wieku, zachorowali i wymagają opieki. Co robisz?

Pewnie to samo co zrobił mój ojciec. A przed nim jego ojciec. Moja babcia od paru lat wymaga opieki, więc rodzice wzięli ją do siebie. Czemu u mnie miałoby być inaczej?

  1. Ciężka choroba

Masz 70 lat. Dowiadujesz się, że z powodu postępującej choroby już niedługa Twoja żona będzie wymagała pomocy we wszystkim. Jaką decyzję podejmujesz?

Tą samą co około 30 lat temu (zakładając, że jesteśmy 30 lat po ślubie).

  1. Ostatnie słowo

Zostało Ci 5 minut życia. Co mówisz? Jaką radę na przyszłość dajesz żonie, a jaką dzieciom?

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

  1. Co najbardziej odróżnia Cię od innych?

poczucie humoru, zainteresowania i miejsce na które stawiam kubek z piciem.

Zapytaj o kontakt z ogłoszeniodawcą: